menu

wtorek, 1 kwietnia 2014

Marcowe nowości.

Wiele sklepów internetowych zorganizowało w tym roku parę ciekawych promocji z okazji Dnia kobiet. A to rabat, a to darmowa wysyłka... Mimo, że na niedobór kosmetyków nie narzekam, postanowiłam skusić się na kilka drobiazgów.

Jako, że formuła podkładów Ery minerals dogaduje się z moją cerą bardzo dobrze, zdecydowałam się poszerzyć zbiory o kolejne dwa słoiki. Zakup uważam za najlepszy deal marca, gdyż oba opakowania kosztowały mnie tyle, co jedno. To ja rozumiem! :)

Moje pierwsze produkty od Make me bio. Dwa delikatne peelingi, czyli coś, co moja skóra wprost uwielbia. Opakowania są tak urocze, że aż żal otwierać. Zdecydowanie cieszą oko.

Dwa pierwsze produkty dorwane stacjonarnie oraz eko lakier do włosów. Balsam Tołpy i micelar Garniera, o którym ostatnimi czasy jest dość głośno. Zobaczymy, jak się sprawdzi; na dzień dzisiejszy moim ulubieńcem został L'oreal.

Krem-maska z papai Orientany to produkt, do którego zakupu przymierzałam się dobrze ponad rok. Jednak na przekór planom zawsze miałam produkty na noc i odkładałam kupno na dalsze miesiące. Jednak zdeterminowana i ciekawa trzymałam się dzielnie, ignorując wszelkie okazje i wreszcie nabyłam swój własny egzemplarz. Krem rozświetlający The body shop zamierzam stosować bliżej lata na filtr Senka [ah, ta lekkość!]. Liczę na subtelną satynę :)

Na koniec dwa ciekawe produkty - mydła do ciała i włosów Agafii w wersji cedrowej oraz miodowej. Bardzo lubię rosyjskie kosmetyki i z większości byłam szczerze zadowolona. Mam nadzieję, że i tym razem się nie zawiodę :)

To tyle, jeśli chodzi o minerały i pielęgnację marcową. Aczkolwiek w najbliższych postach pojawi się jeszcze trochę kolorówki oraz kolejne już pędzle...

13 komentarzy:

  1. a ja się czaję na maski Agafii... tylko nie wiem którą wybrać? Włosy wysokoporowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam drożdżowa i jeśli byłam bardzo zadowolona. Z tym, że lądowała jedynie na skalpie i tu działanie oceniam, w końcu ma pobudzać porost, więc ciężko, by zadziałała na długości :D Ale bh miałam po niej jak się patrzy!
      Kurcze, nie pomogę, bo ja się na tym aspekcie totalnie nie znam :( Jeśli o włosy chodzi, to od ponad trzech lat działam jedynie na płaszczyźnie wypadanie/pobudzanie wzrostu; tylko końcom zapewniam konkretne nawilżanie bez obciążania.

      Usuń
  2. Pięknie to wszystko wygląda... ja się na nic nie skusiłam... duma?

    Z tego wszystkiego chyba najciekawsza jestem peelingów, może dlatego, że tak pięknie wyglądają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, patrzę na te zdjęcia i mnie za serce chwyta... :D
      Ja też, migdałowy już w użyciu. Ten zapach! I skóra po jego użyciu niczym pupa niemowlaka, mięciutka, gładka :D Ale z żalem otworzyłam słoiczek... Choć nadal zachwyca ;) Strasznie lubię tego typu opakowania.
      Nie mniej jednak następnym razem pomyślę o ukręceniu takiego cuda samodzielnie, bo skład jest prosty i nie ukrywam, że to właśnie wygląd zewnętrzny mnie uwiódł [i nazwa 'delikatny peeling'].

      Usuń
  3. Większości Twoich nowych kosmetyków nie znam, ale muszę przyznać że bardzo mnie zainteresowały. Począwszy od minerałków, skończywszy na produktach Agafii. Osobiście używałam tylko micela z Garniera i zdetronizował dotychczasowego ulubieńca (drogeryjnego) marki Loreal. Według mnie działanie jest takie samo a pojemność oraz cena korzystniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, ojej! Toż to mój najlepszy micel był i właśnie się kończy, dlatego trochę smutam, ale jeśli tak Cię Garnier zachwycił, to już się nie mogę doczekać pierwszego użycia :)

      Usuń
  4. Marzy mi się przetestować produkty Era Minerals, może kiedyś będzie mi dane zakupić ich produkty :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie podkład w formule flawless jest świetny, choć wielu dziewczynom na wizażu niekoniecznie podszedł. Cóż, minerały mają to do siebie, że nie istnieje jeden rewelacyjny dla wszystkich, bo każda cera jest inna i inaczej na dany skład reaguje. Dlatego znalezienie najlepszego dla siebie nie raz trwa długie miesiące i miliardy próbek ;) No i ja, mimo, że mam kilku faworytów, z chęcią testuję dalej.

      Usuń
  5. Ciekawa jestem mydeł Babuszki Agafii i recenzji micela z Garniera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie ich jeszcze nie używałam. To cedrowe nico mi savon noir przypomina, ciekawe, czy będzie zachowywać się podobnie. Nie mniej jednak planuję używać ich głownie z kessą :)

      Usuń
  6. i po raz kolejny micel z Garniera :D muszę koniecznie go zakupić bo jest wszędzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto przetestować choćby ze względu na stosunek ceny do pojemności :) Mam nadzieję, że już przy nim zostaję, bo micelar jest nieodłącznym elementem mojej pielęgnacji i byłabym kontent, gdybym miała taką ilość za tak przystępną cenę :D

      Usuń
  7. Era Minerals świetuje 3 Urodziny!
    Warto zajrzeć na https://www.facebook.com/events/100273986970461/

    OdpowiedzUsuń