menu

sobota, 23 sierpnia 2014

Moje ulubione woski YC.



Temat pewnie większości znany; przez jednych nadal spotyka się z aprobacją, inni zapewne maja już przesyt.
Ja od kiedy pamiętam bardzo chętnie sięgałam po zapachy do pomieszczeń - jeszcze jako dziecko kupowałam czasem olejki eteryczne, zanim to w ogóle było na topie. Przyjemne, delikatne, orzeźwiające zapachy idealne na wiosnę i lato zdecydowanie częściej można było wyczuć w moim pokoju niż te typowe zimową porą, korzenne aromaty. Nawet w chłodniejszym sezonie stawiam na lżejsze nuty.

Nie wiem, czy tylko ja tak odbieram część z wariantów oferowanych przez YC, ale kiedy sięgam w sklepie po kojoną talarkę, zwłaszcza z tych zimowych/świątecznych kolekcji, poddaję pod wątpliwość ich różnorodność zapachową. W większości wyczuwam jedną, typową nutę, często spotykaną także w tych wakacyjnych woskach. Dlatego z tym większą uwagą kompletuję własną kolekcję i ostatecznie niewiele zapachów jest w stanie uwieść moje zmysły.
Wyżej przedstawione sztuki w moim mniemaniu są całkowicie rozbieżne, unikalne, każdy wyjątkowy i bardzo 'mój'. Od pierwszych chwil i dziewiczego jeszcze delikatnego zapachu wyczuwanego przez folię wiedziałem, że to właśnie to, czego szukam. Wrażenie to nadal towarzyszyło mi, kiedy wosk topniał. A kiedy ostatnie nuty nieknęły w powietrzu, miałam ochotę ukruszyć kolejne kawałki.

Nie będę tu cytować opisu zapachów, bo tak naprawdę ważniejsze jest wrażenie, jakie otrzymują nasze zmysły. Ponadto każdy odbiera zapachy inaczej, każdy ma własne preferencje. Jedni je polubią, inni wręcz odwrotnie. Dla mnie jednak są to warianty, do których z przyjemnością powrócę przy kolejnej okazji.

6 komentarzy:

  1. Mam 7 wosków i ich nie lubię :D bo pachną tylko jak się je pali, a chwilę po zgaszeniu ja już nic nie czuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zależy po który sięgam; jedne pachną bardzo delikatnie, nawet podczas palenia, inne czuję nawet jak wosk już dawno zdąży stężeć :D Podobnie, kiedy staram się wyczuć aromat przez folię podczas zakupów. Jedne dolatują do mnie już zanim dojdę do stoiska [ale to mieszanina zapachów, często mdląca...] inne muszę bardzo dokładnie 'obwąchać' :p

      Usuń
  2. Ja za to nie lubię tego kopcenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, są różne gusta ;) Ja od zawsze lubiłam zapalić sobie choćby wspomniane olejki.

      Usuń
  3. Ja lubię A child's wish- kompozycja zapachowa przypadła mi do gustu no i jest całkiem intensywny czego nie można powiedzieć o 80% zapachów YC. Niektóre pachną mocno przez folie a na kominku ciągle śmierdzi świeczką. Honey Blossom tez mam i bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie mam przerwę w kupowaniu gdyż jestem na emigracji ;) Ale zapewne pomyślę o ponownym stworzeniu kolekcji.

      Usuń